
Tuż po założeniu pierwszej na Mazurach szkoły w Piasutnie, podjęto starania o otwarcie kolejnej placówki w Dębowcu Wielkim w powiecie nidzickim. Inicjatorem był Bogumił Późny, syn powstańca styczniowego i właściciel gospodarstwa rolnego. Z nowym rokiem szkolnym 1931/1932 do nowej szkoły miało chodzić 10 uczniów. Nawet wynajęto salę u gospodarza Brozia. Jednak w wyniku licznych protestów w prasie niemieckiej, grożenia organizatorom bronią, obrzucania ich aut bryłami lodu, a nawet pobicia B. Późnego – placówka ta nigdy nie powstała.





