Chór Chabowskiego

Fot. Issac Ibbott (źródło: unsplash.com)

Spośród wszystkich szkół polskich tę w Gietrzwałdzie władze niemieckie zamknęły najwcześniej bo już w 1933 r. Wtedy też nauczyciela – Bronisława Chabowskiego przeniesiono do pracy w Stanclewie. Ale o tradycjach muzycznych szkoły gietrzwałdzkiej i założonym przez niego chórze szkolnym pamiętano długo. Próby odbywały się nawet, gdy już szkoły polskiej nie było. Dbał o to inny nauczyciel –  Franciszek Piotrowski z Woryt. Pomagali mu Jan Lubomirski – nauczyciel muzyki ze Stanclewa oraz miejscowy organista – Franciszek Popień. Za to po wojnie syn założyciela chóru – Zbigniew Chabowski prowadził olsztyński chór „Tęcza”.

Nie tylko nauka

Fot. Peter H (źródło: pixabay)

Gdy pod koniec 1929 roku do szkoły polskiej w Gietrzwałdzie przybył nowy nauczyciel – Bronisław Chabowski z żoną Małgorzatą, od razu zorganizował uczniom wiele zajęć dodatkowych. Sam kochał śpiew i muzykę, toteż zadbał o lekcje śpiewu dla dzieci oraz zorganizował chór. Zimą młodzież zbierała się na kuligi i zabawy, latem na wycieczki rowerowe, samochodowe i piesze. Nawet po zamknięciu szkoły, w pierwszej na Warmii świetlicy wspólnie czytano prasę i zorganizowano kółko amatorskie. Dziewczęta uczyły się kroju i szycia oraz robótek ręcznych. Chłopcy natomiast z instruktorami samodzielnie wytwarzali narty i sanki.

Najpierw ochronka

Fot. Marina Shatskih (źródło: pexels)

Pod koniec 1927 roku w Gietrzwałdzie powstał nowy budynek – dom Jakuba Bema. To w nim młoda Otylia Tesznerówna założyła polskie przedszkole. Początkowo posyłano do niego zaledwie kilkoro maluchów. Zajmowały się nimi też Maria Zientarówna, Marta Hanowska-Sendrowska i Anna Kiwittówna. Przedszkolankom nie było łatwo prowadzić ochronkę, bowiem niemieckie siostry zakonne stanowiły konkurencję. Ale to wychowankowie z polskiego przedszkola stali się pierwszymi uczniami szkoły polskiej w Gietrzwałdzie.  Otwarto ją oficjalnie 10 kwietnia 1929 roku.